Nieoczywiste wybory

Nieoczywiste wybory

Ach, ten budżet… Z pewnością wielu z Was podczas budowania składu na nadchodzący sezon zastanawia się, jak zmieścić się w limicie, a jednocześnie zaskoczyć rywali. Dlatego przygotowaliśmy zestawienie zawodników, którzy mogą zapunktować, choć nie należą do najbardziej oczywistych wyborów.

>> Na nich warto stawiać

Ivan Durdov (Bruk-Bet Termalica Nieciecza, 2.1 mln)
Chorwacki napastnik był sprowadzony przez Słoniki zimą i miał pomóc swoimi golami w zapewnieniu utrzymania w Ekstraklasie. Jesień 2025 roku w barwach Olimpiji Ljubljana miał udaną. W najwyższej klasie rozgrywkowej na Słowenii zdobył 7 goli w szestnastu występach, a w kwalifikacjach do Ligi Konferencji trzykrotnie pokonywał  bramkarzy rywali (dorzucając do swojego dorobku jeszcze dwie asysty). Runda wiosenna na polskich murawach nie była już tak dobra. W szesnastu meczach zdobył 3 gole oraz zaliczył asystę i nie był pierwszym wyborem trenera Marcina Brosza. Na miejsce w wyjściowej jedenastce powinien zasłużyć sobie jednak solidnie przepracowanymi przygotowaniami, w trakcie których udowodnił, że może być skutecznym napastnikiem. Spośród 22 goli strzelonych przez Słoniki w meczach towarzyskich 5 było autorstwa Ivana.

Mateusz Wzięch (Polonia Bytom, 1.4 mln)
Mateusz jest pomocnikiem, który dobrze czuje się pod bramką rywala i dochodzi do sytuacji strzeleckich, co udowodnił okres przygotowawczy. Jest piłkarzem dobrze czującym się będąc pod grą, nieźle wykorzystującym wolne przestrzenie i szukającym gry za linią defensywną rywali. W jednym ze spotkań sparingowych Królowej Śląska wpisał się natomiast na listę strzelców po uderzeniu zza pola karnego. Niewątpliwie mamy zawodnika z potencjałem, którego piłkarska kariera trochę wyhamował po przejściu do ekipy Rycerzy Wiosny, a w ostatnich miesiącach przystopowała ją kontuzja. Teraz zmiana środowiska i warunki stworzone przez Polonię powinny pozwolić mu na powrót do optymalnej dyspozycji. Niewątpliwie na jego korzyść działa także osoba nowego trenera zespołu z Bytomia, którym został Konrad Gerega. Panowie z powodzeniem współpracowali ze sobą w rezerwach ŁKS-u. Niewątpliwie młodego pomocnika można uznać za jednego z wygranych letniego okresu przygotowawczego. W ostatnich dwóch grach kontrolnych trzykrotnie wpisywał się na listę strzelców. Oczywiście teraz formę ze sparingów będzie musiał przełożyć na ligę. Są jednak ku temu argumenty.

Daniel Pietraszkiewicz (Podbeskidzie Bielsko-Biała, 1.8 mln)
Spoglądając na poprzedni sezon poziom niżej, czyli na rozgrywki Betclic 2 Ligi można napisać jedno… gwiazda Sączersów i całej ligi. 33 mecze w sezonie zasadniczym, 6 goli, 13 asyst, a w finale baraży strzelił jedynego gola dla Sandecji, w meczu przegranym 1:3 z … Podbeskidziem. W przypadku tego zawodnika muszę przywołać jeszcze 4 asysty drugiego stopnia i dodać, że był trzecim piłkarze w lidze pod względem kontaktów z piłką w polu karnym przeciwnika oraz najczęściej dryblującym. To wszystko sprawia, że w ekipie beniaminka pojawia nam się gracz z potencjałem, obok którego nie możemy przechodzić obojętnie i musimy mieć go w naszych notesach. Należy oczywiście pamiętać o zmianie otoczenia, rozgrywek i aklimatyzacji, ale czynnikiem łagodzącym te argumenty powinien być trener Górali. Marcin Włodarski potrafi pracować z młodymi piłkarzami, a poprzednia runda pod Klimczokiem udowodniła, że proponowany przez niego sposób gry wydaje się idealny dla nowego nabytku.

Kamil Sabiłło (Unia Skierniewice, 1.8 mln)
Długo kazał nam czekać na swój powrót  na pierwszoligowe boiska. Jego ostatni występ na tym poziomie miał miejsce 1 grudnia 2019 roku. Wówczas reprezentował barwy Wigier Suwałki. Teraz wraca jako król strzelców Betclic 2 Ligi (20 goli) i jeden z najważniejszych piłkarzy świetnie spisującej się w poprzednim sezonie Unii Skierniewice. Beniaminek prezentował ofensywną piłkę na „tak” i wielu obserwatorów pierwszej ligi właśnie takiego zespołu spodziewa się również na początku rozpoczynających się w piątek zmagań. A skoro ma być ofensywnie i ładnie dla oka, to musi być także dobra finalizacja. Tego oczekujemy po 32-letnim atakującym, choć naciska na niego cały czas Bartosz Bida. Napastnik Unii pokazał ponadprzeciętną umiejętność odnajdywania się w polu karnym oraz wykańczania stworzonych przez kolegów z boiska sytuacji. 20 goli strzelił przy xG 14.21. Oddał w sumie 88 strzałów, z których 42% było uderzeniami celnymi. Jeśli Unia ma być rewelacją rundy jesiennej, to potrzebuje Kamila Sabiłły w formie z poprzedniego sezonu. Idąc krok dalej… skoro dwukrotnie był królem strzelców III ligi, potem II ligi, to można wierzyć, że I nie będzie dla niego zbyt wymagającym „susem”.

Mikołaj Glacel (Pogoń Grodzisk Mazowiecki, 0.5 mln)
Jeśli macie swój wymarzony skład, ale budżet nie pozwala na domknięcie transferów przed pierwszą kolejką to mamy dla Was piłkarza, który z uwagi na pauzę podstawowego bramkarza stanie między słupkami Pogoni. Oczywiście musicie się wówczas liczyć z transferem na tej pozycji przed kolejną serią spotkań, ale czasami taki ruch na przetarcie i mądrze przemyślanej ławce rezerwowych może się opłacać. Dla Mikołaja to nie będzie debiut, ponieważ w poprzednim sezonie zagrał w spotkaniu swojej drużyny z GKS-em Tychy i zachował w nim czyste konto.

Dołącz do nas, zapraszaj znajomych i walcz o cenne nagrody!


Zarejestruj się teraz